W styczniu 2016 objął zmagający się z problemami finansowymi i walczący o utrzymanie w lidze honduraskiej zespół CD Victoria. Tam zanotował jednak fatalny pobyt (nie wygrał ani razu w dziewięciu meczach) i po niecałych czterech miesiącach zrezygnował z pracy w ekipie z La Ceiby. Na koniec sezonu Victoria (prowadzona już przez Jorge Lozano) spadła do drugiej ligi.
We wrześniu 2016 Londoño podpisał umowę z absolutnym beniaminkiem ligi honduraskiej i ligowym outsiderem – drużyną Social Sol. Poprowadził ekipę zaledwie w trzech meczach (komplet porażek) i po zaledwie dwóch tygodniach dniach pracy zrezygnował ze stanowiska. Potem przez pewien czas był menadżerem sportowym w pionie organizacyjnym kolumbijskiego klubu Tigres FC. Szybko powrócił jednak do Hondurasu, gdzie został trenerem walczącego o uniknięcie relegacji zespołu Honduras Progreso. Zajął z nim piąte miejsce w tabeli i w dobrym stylu zdołał utrzymać klub w najwyższej klasie rozgrywkowej, lecz bezpośrednio po tym odszedł z drużyny, nie potrafiąc porozumieć się z zarządem w kwestii nowego kontraktu. Następnie przez pewien czas prowadził honduraskiego drugoligowca Boca Júnior z miasta Tocoa. Po odejściu z Boca pozostał w Tocoi, w styczniu 2019 po raz kolejny obejmując CD Real Sociedad, tym razem występujący już w drugiej lidze.