W rezultacie powstał pojazd, który nie różnił się znacznie od czołgu Mark I.

Mark IV w wersji „męskiej” początkowo przenosił trzy karabiny maszynowe Lewis – jeden z przodu kabiny i po jednym w obu bocznych sponsonachWewnątrz czołgu przewożono zapasowy karabin Lewis. – oraz dwa działa kalibru 57 mm, również umiejscowione w bocznych sponsonach. Lufy dział zostały skrócone w stosunku do oryginału (ich długość powodowała, że uderzały one w przeszkody lub zakopywały się w ziemi). Sponsony nie były swoimi lustrzanymi odbiciami, ich konfiguracja różniła się, aby umożliwić celowniczemu operowanie działem z lewej strony, a ładowniczemu obsługiwanie go z prawej. Działa dysponowały 100-stopniowym kątem ostrzału w poziomie, jednakże tylko prawostronne mogło strzelać bezpośrednio do przodu. Wersja „żeńska” była uzbrojona w pięć karabinów maszynowych, nie miała dział.

Podczas bitwy pod Cambrai czołgi Mark IV przenosiły na dachu faszyny – wiązki drewna związane łańcuchami – długie na około 3 metry i mające 1,4 m średnicy. Zrzucano je do okopów, aby umożliwić czołgom łatwiejsze ich pokonanie..