Partii basowej towarzyszy delikatny akompaniament perkusji, o jazzującym rodowodzie, a w nagraniu płytowym również odgłosy instrumentów perkusyjnych, na których gościnnie zagrał Józef Gawrych. Na tym tle, w piątym takcie utworu pojawia się trzygłosowa, wznosząca wokaliza, w której wokaliści stopniowo przechodzą z naturalnego rejestru głosu w falset. Następnie pojawia się zwrotka, śpiewana przez Andrzeja Zielińskiego (miejscami unisono z Jackiem Zielińskim), w której partia wokalna zestawiona jest ze wstawkami skrzypiec i kolorystycznymi efektami, generowanymi przez kompozytora na organach Hammonda. Krótka reminiscencja początkowej wokalizy, zestawiona z narastającą dynamiką i natężonym przejściem perkusyjnym doprowadza do refrenu, w którym wspólnej partii wokalnej braci Zielińskich (początkowo unisono, później w kwintach), towarzyszy ciężki, hardrockowy akompaniament prowadzony wspólnie przez gitary i organy, na którego tle pojawiają się rockowe zagrywki skrzypiec. Wraz z zakończeniem refrenu powraca basowe ostinato, które staje się tłem dla długiej improwizacji Jacka Zielińskiego na trąbce, nawiązującej brzmieniowo do progresywnych dokonań Milesa Davisa. Solo trąbki ubarwione zostało zastosowaniem dużego pogłosu i efektu echa.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Jak znikający punkt · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.